O sobie samym..
Fotografia, fotografia, fotografia.. myślę, że wbrew pozorom wcale nie było tak od zawsze. Mam strasznie słabą pamięć do przeszłości, ale przypomina mi się fakt kiedy byłem dzieckiem, że jedna z najbardziej niedostępnych dla mnie w domu szafek wypełniona była po brzegi pudełkami z tzw. slajdami. Każde pudełko było dokładnie opisane miejscem i datą, wszystko ułożone było według pewnej nieznanej dla mnie kolejności..ale nie o tym chciałem.. Kiedy teraz o tym myślę zauważam, że te fotografie były trzymane w „bezpiecznym” miejscu.. łatwiej było mi wyciągnąć szklankę w kuchni czy papierosy taty niż dostać się do zdjęć..czy posunę się za daleko dedukując, że ludzie strzegą i dbają o to co dla nich ważne? Fotografie są ważne, może nie fizycznie same w sobie, ale to co na nich jest zawarte, a może nawet bardziej to, co nie jest, a o czym im przypominają.. Macie może czasami tak, że potraficie skojarzyć pewien zapach z konkretną sytuacją, miejscem lub umiejscowić go po prostu w pewnym okresie waszego życia? Ja mam tak ze zdjęciami.. Mam głęboką wiarę w to, że wykonane przeze mnie w trakcie Waszego Ślubu fotografie znajdą się kiedyś w pewnym „bezpiecznym” miejscu, aby pewnego dnia pozwolić Wam poczuć raz jeszcze ten sam dreszcz, zobaczyć ten sam uśmiech i opowiedzieć pokoleniom historię Waszego Ślubu obrazami.
To może teraz coś prywatnie 🙂 Od 26.09.2015 roku jestem mężem mojej cudownej żony Doroty, a od 23.09.2016 ojcem mojej kochanej córki Natalii. Od naprawdę niedawna mieszkamy w Karczowiskach pomiędzy Legnicą a Lubinem na Dolnym Śląsku. Razem z żoną bardzo lubimy odpoczywać w ciepłym klimacie, lubimy zwiedzać i aktywnie spędzać czas choć czasami siadamy po prostu przed Netflixem i odpływamy w kolejny serial. Oboje lubimy gotować, lubimy poznawać nowe smaki, fascynuje nas kuchnia i wegańskie jedzenie. Zazwyczaj staramy się być spokojni, zazwyczaj.. 🙂
Jeśli chodzi o fotografowanie: Znakomitą częścią mojego stylu jest fotografowanie autentycznych uczuć i przeżyć jakie Wam towarzyszą. Stawiam zdecydowanie na reportażowy charakter fotografii ślubnych i w roli reportera czuję się najlepiej. Jestem obserwatorem Waszego Ślubu. Rejestruję na zdjęciach wszystkie szczegóły, które tylko dostrzegę. Jestem typem fotografa ślubnego, który przez cały ślub przy tzw. stoliku spędza łącznie 15 minut. Przez pozostały czas jestem ciągle „gdzieś” bo tylko ten sposób daje mi możliwość odnalezienia pięknych naturalnych emocji. Bardzo zależy mi na tym, aby pokazać Wam na fotografiach również to, czego nie byliście w stanie zobaczyć sami.